Nasi sztangiści bronią honoru polskiej kadry męskiej na mistrzostwach świata

2 listopada 2018, godz. 10:11 | Ciężary   Marcin Sagan

 

 Na zdjęciu Arkadiusz Michalski. Fot. Mariusz Matkowski.  

 

W stolicy Turkmenistanu – Aszchabadzie zaczęły się mistrzostwa świata w podnoszeniu ciężarów. W dziewięcioosobowej reprezentacji Polski znalazło się trzech zawodników Budowlanych Opole: Paweł Kulik, Arkadiusz Michalski i Krzysztof Zwarycz.

 

W kadrze narodowej znalazło się dziewięć osób: sześć kobiet i trzech mężczyzn. W tej drugiej grupie komplet stanowią sztangiści opolskiego klubu. To nie koniec opolskich akcentów w męskiej kadrze Polski. Na zawody poleciał z nią również szkoleniowiec Budowlanych Ryszard Szewczyk, a fizjoterapeutą jest Michał Grubiak. Łącznie w Aszchabadzie na listach startowych znalazło się 604 sportowców z 88 krajów (283 kobiety i 321 mężczyzn).

Mistrzostwa w stolicy Turkmenistanu są wyjątkowe. Od 1 listopada obowiązuje bowiem podział na nowe kategorie wagowe, a zawody o mistrzostwo globu są pierwszymi ze zmienionymi kategoriami. W przypadku opolskich zawodników Zwarycz teraz zamiast w wadze do 85 kg będzie startował w wadze do 81 kg, Kulik zamiast 94 kg będzie walczył w wadze do 89 kg, a Michalski zamiast 105 kg rywalizować będzie w kategorii do 109 kg. Czy nowe kategorie będą korzystniejsze dla opolskich zawodników? Wydaje się, że tak. Zwłaszcza w przypadku Michalskiego może mieć to znaczenie, bo zawsze musiał zbijać wagę do zawodów, więc 109 kg dla niego to bardziej naturalna waga.

Na co możemy liczyć w przypadku reprezentacji Polski? O medal będzie niezwykle trudno, a największą szansę na niego ma 28-letni Michalski. W wadze do 109 kg został on zgłoszony do startu z czwartym wynikiem – 410 kg. Dla zawodnika, który od czterech lat staje regularnie na podium mistrzostw Europy (dwa srebrne medale w 2015 i 2016 roku, brązowy w 2017 i złoty w tym roku w Bukareszcie) medal mistrzostw świata byłby życiowym osiągnięciem. Musi jednak dźwigać bardzo dużo. Zgłoszone 410 kg może okazać się za mało na podium. Ważne w przypadku Michalskiego jest, by za wiele nie stracił w rwaniu, które jest jego słabszą stroną. W ostatnich dniach przed wylotem do Turkmenistanu nasz sztangista na treningach podnosił bardzo dużo. Oby podobnie było w walce na pomoście w Aszchabadzie.

Mający również 28 lat Zwarycz rok temu w amerykańskim Anaheim zdobył srebrny medal mistrzostw świata w wadze do 85 kg i to był jego życiowy sukces. Powtórzenie go byłoby niesamowitym osiągnięciem. Realnie oceniając nie ma na to szans. Nasz zawodnik do rywalizacji w kategorii do 81 kg został zgłoszony z rezultatem 362 kg w dwuboju i to jest ósmy wynik na liście startowej. W podnoszeniu ciężarów niespodzianki zdarzają się niezwykle rzadko, ale oczywiście życzymy Krzysztofowi, by udało mu się ją sprawić. Miejsce w czołowej szóstce będzie świetnym rezultatem.

Najmniej doświadczony i najmłodszy (22 lata) z grona opolan Kulik w ostatnich dniach zmagał się z kontuzją. Na mistrzostwa poleciał, ale jego start nie jest pewny. Czy wyjdzie na pomost, to pewnie okaże się tuż przed startem i zależeć będzie od jego stanu zdrowia. W wadze do 89 kg sztangista ma wystartować w grupie B, a więc tej słabszej. Do zawodów został zgłoszony z 20. wynikiem w swojej kategorii. Dla niego ten start będzie okazją do zbierania doświadczeń.

Liczymy na dobre występy opolan. Ustanowią oni, co naturalne, nowe rekordy Polski w nowych kategoriach. Oby z wyprawy do Azji wracali w dobrych humorach. Transmisje z występów dwóch naszych sztangistów będzie można śledzić w telewizji. Stacja TVP Sport przeprowadzi bowiem transmisje z Aszchabadu. Zwarycz wystartuje w poniedziałek 5 listopada. Początek rywalizacji w wadze do 81 kg o godz. 13.30 polskiego czasu. O tej samej godzinie, tyle że w piątek 9 listopada zacznie się walka Michalskiego w wadze do 109 kg. Kulik w grupie B wagi 89 kg wystartuje we wtorek 6 listopada.

 

artykuł  z www.sportoweopole.pl

 


Sponsorzy